487 Shares 972 views

Facebook – stale rosnąca cyfrowy cmentarz

Wyobraźmy sobie sytuację: człowiek żyje dla siebie i nagle umiera ukochana ciotka. Na drugi dzień po jej śmierci, odkrywa napis na przedtytułowej książki, która dała mu: „Wiem, jak ważne słowa dla ciebie, więc oto mój prezent dla ciebie. Miłość, ciocia Jackie ".


Żywy lub martwy na „Facebooku”?

Naturalnie, to dotknął człowieka do rdzenia, a on otworzył laptopa, aby spojrzeć na mojej stronie cioci w serwisie społecznościowym Facebook. Po tym wszystkim, jeśli czytasz to, co pisała co pisała, które rekordy trzymał ją na ścianie, byłoby dla niego. To może mieć działanie uspokajające. Ostatni post na ścianie był film z jego bratanek, w którym dwa słonie bawiące się w wodzie (ciocia bardzo lubił słoni). Poniżej znajdziesz wiadomość pożegnalną z jej byłych studentów, a także nekrolog umieszczony jej przyrodnią siostrę. Patrząc powyżej, ludzie stwierdzili, że następujące: ciocia Jackie studiował anglistykę na Uniwersytecie Frostburg publicznym, był szefem departamentu szkół języka angielskiego w Baltimore i mieszka w Baltimore, Maryland. "I Live?" – myśli człowieka. Ona już nie żyje, umarła. Ale jeśli zdarzy ci się być na jej stronie w „Facebook” i przewiń w dół do jej nekrolog, nie wiem. Jest to w pewnym sensie żyje, ona będzie tutaj na „Facebooku”.

Ciało śmierć i życie w sieci społecznej

Naturalnie, ten przywodzi na myśl tego samego dnia, gdy cała rodzina jest wart około ciotek, połączonych przewodami do maszyn i wygląda ona umiera … I to jest bardzo dziwne, aby być świadkiem tego zjawiska – w jednej chwili człowiek, którego kochasz jest blisko ty, rozmawiać z nim, trzymając go za rękę, wdzięczny, że on tam był. A w następnej chwili już go nie ma … Jedno urządzenie wykazać tętno – i został wyłączony w wyniku. To samo stało się z innym urządzeniem – niesamowite „komputer”, który przechowuje wszystkie myśli, wspomnienia, komunikację. I podczas gdy dana osoba nie jest w stanie przy użyciu zaawansowanych technologii, aby dalej żyć po śmierci ciała, wysoka technologia pozwalają żyć w formie wspomnień w sieci. Ale w jaki sposób obecność rachunków osób zmarłych, że zmiany w portalach społecznościowych, ludzie umierają? A jakie to ma znaczenie dla tych ludzi, którzy przebywają ich bliscy po śmierci?

cyfrowy cmentarz

Liczba zmarłych na „Facebooku” rozwija się bardzo szybko. Do roku 2012, czyli po zaledwie osiem lat po wprowadzeniu platformy, 30 mln użytkowników sieci społecznych były już martwe. I liczba ta wzrosła do tej pory. Niektóre źródła twierdzą, że około ośmiu milionów użytkowników „Facebook” umierają codziennie. Nadejdzie czas, kiedy społecznościowy będzie bardziej martwi ludzie niż życie. „Facebook” – to stale rosnąca cyfrowa cmentarz.

Umiejętność czytania postów ushedschih

Wiele profili na „Facebooku” oznaczony bliskich, którzy zginęli, zdobycie statusu memoralised, – na swoim profilu, że ta osoba będzie pamiętać i opłakiwać jak o nim pojawia się wpis, a przestaje pojawiać się w różnych formach wyszukiwania. Na przykład, nie oferują go jako profil „osoba może wiedzieć”, a nie masz przypomnienia jego urodzin. Jednak nie wszyscy użytkownicy sieci społecznej, którzy umarli, otrzymała status memoralised.

digital identity

Osoba, o której mowa w tym artykule, że niedawno zmarł dawny kolega, Carrie. Popełnił samobójstwo kilka lat temu, ale jego żona i przyjaciele okresowo napisać jej skrót wiadomości, umieszczając posty i tak dalej. Ani profil Kerry lub profil ciotki Jackie nie mam statusu memoralised. Zatem śmierć tych ludzi nie mają znaczenia dla sieci społecznych, jak również dla tych użytkowników, którzy przypadkowo znaleźli się na swoich stronach. Ich „digital identity” nadal istnieje.

Autobiografia wtedy i teraz

Media pokazały ludzi „moc tej chwili” – oni mogą śledzić ceremonię, programy telewizyjne, mecze piłki nożnej i innych podobnych sytuacji w powietrzu, tu i teraz. Ale teraz nadszedł czas, aby pomyśleć o tym, co stanie się po tym wszystkim – o dziedzictwie. Wcześniej wybitnych ludzi pozostawił dziedzictwo, bo przecież były pisane dowody ich działania, lub nowsze dane zbadane ty sam robili ich poprzednicy. Jednak wysokie technologie zmieniają reguły gry. Teraz wiele osób spędza około 12 godzin tygodniowo, według ostatnich badań, do pisania autobiografii w sieci społecznej.

dziedzictwo

Twoje prawnuki będą mogli dowiedzieć się o ciebie, studiując swoją stronę w sieci społecznościowej. Jeśli założymy, że sieci społeczne nie zniknie i pozostanie w tym formacie, potomkowie będą mogli nie tylko dowiedzieć się o najważniejszych wydarzeniach w swoim życiu, jak to się dzieje w tych autobiografii. Będą również mogli dowiedzieć się trochę, bardzo drobne szczegóły życia codziennego – obrazki, które sprawiają, że się śmiejesz, posty, które dzielić się ze znajomymi, restauracji, gdzie zjeść bliskich dowcipy, które dobrze się bawić. I, oczywiście, do ich dyspozycji jest ogromna ilość zdjęć. Studiując tę informację, wasze prawnuki będą mogli dowiedzieć się o tobie więcej niż ty wiesz o swoich przodkach.